Indonezja: zapiski z podróży
Bajkowe Bali, Jawa, Borneo czy Sumatra. Edyta i Łukasz Parzuchowscy przemierzyli Indonezję, wrażenia ze swojej podróży utrwalając na fotografiach i dzienniku podróży. Zapraszamy do lektury relacji z wyprawy.
Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu
W starożytności powiedzenie "wszystkie drogi prowadzą do Rzymu" miało sens dosłowny. Dzisiaj wciąż nie traci ono na znaczeniu – wielu mieszkańców tego miasta uważa, że drogi życiowe prowadza nas tak, by choć raz w życiu odwiedzić to miejsce.
Kraków na Rozstajach
W Krakowie trwa festiwal Rozstaje, któremu Etnosystem.pl patronuje medialnie. Muzyka folk i worldbeat z różnych zakątków globu, warsztaty taneczne i instrumentalne - serce Małopolski tętni ludowością.
Cały świat w jednym mieście
Czeska Ostrava przez kilka lipcowych dni tętni muzyką całego świata. Gwiazdy rocka, folk-rocka i world music, szaleństwo The Cranberries, ekstaza z Afro Celt Sound System przy akompaniamencie burz i ulew. Po prostu: Colours of Ostrava.
| Węgierski film w Piwnicy |
|
|
| Wpisany przez JM/inf. własna | |||
| wtorek, 02 marca 2010 22:44 | |||
Po raz kolejny Klub Kulturalny w Krakowie oraz Koło Naukowe Hungarystów UJ zapraszają na "Węgierski Film w Piwnicy". Tym razem będzie można obejrzeć animację z gatunku tych "dla dorosłych". "Dzielnica!" ("Nyócker!") to film, w którym szyderstwo z bieżącej polityki światowej i węgierskiej, dynamiczna akcja i węgierski hip-hop splatają się w jeden pokręcony produkt finalny. "To jakby wyobrazić sobie, że "South Park" został zrobiony przez kogoś, kto posiada zarówno mózg jak i cojones." - zapowiadają organizatorzy.Start o godzinie 19.00. Zaproszenie jak największej ilości osób wysoce wskazane. Wstęp wolny Klub Kulturalny, ul. Szewska 25 Kraków
Więcej o filmie w serwisie Filmweb.
|







Po raz kolejny Klub Kulturalny w Krakowie oraz Koło Naukowe Hungarystów UJ zapraszają na "Węgierski Film w Piwnicy". Tym razem będzie można obejrzeć animację z gatunku tych "dla dorosłych". "Dzielnica!" ("Nyócker!") to film, w którym szyderstwo z bieżącej polityki światowej i węgierskiej, dynamiczna akcja i węgierski hip-hop splatają się w jeden pokręcony produkt finalny. "To jakby wyobrazić sobie, że "South Park" został zrobiony przez kogoś, kto posiada zarówno mózg jak i cojones." - zapowiadają organizatorzy.